Bardzo cieszy mnie fakt, że znalazło się kilka czytelniczek, które zgadzają się z moją opinią wyrażoną w poprzednim poście. Wcześniej momentami przejawiałam trochę inne myślenie, którego konsekwencje odczuwam do dziś. Mam kilka ubrań, czy dodatków (w szczególności torebek), których kolorystyka bardzo mi odpowiada lecz typ był bardziej podporządkowany modzie niż moim osobistym preferencjom. Przeglądając niedawno moje torebki zauważyłam, że mam kilka modeli, które może i są ładne i na pewno totalnie na czasie, ale nie pasują mi wielkością, kształtem i ogólnie do mnie nie pasują. Jak każdy popełniam błędy i niektóre z tych błędów leżą w szafie. Uświadomiłam sobie jaki typ torebek, czy butów lubię najbardziej i doszłam do wniosku, że wolę kupować takie nawet kosztem nie bycia trendsetterką w tym temacie. Łatwo nie będę miała, gdyż moje preferencje nie do końca zgrywają się aktualną modą. Ale zawsze łatwiej było iść z prądem niż swoją własną drogą...
Als ich meine Kleider und Accessoires durchgeschaut habe, musste ich feststellen, dass ich Sachen habe bei denen mir die Farbe ganz gut gefällt, was ich aber von der Größe oder Form nicht sagen konnte. Ich bin nur ein Mensch und mache auch solche Fehler. Dabei konnte ich aber auch erkennen welche meine absoluten Favoriten sind wenn es um Taschen- oder Schuhtypen geht. Und ich hab beschlossen es wenigstens zu versuchen sich an diese Typen zu halten wenn ich mal wieder Einkaufen gehe. Leicht wird es nicht sein weil sich Mode ja ständig ändert. Aber seinen eigenen Weg zu gehen war schon immer schwerer.
During checking out my clothes and accessories I noticed that I have some bags or shoes which colour I adore but the size or shape aren't really something I am glad of. I also could define what types of this accessories I really like and I decided to try look after them while shopping. It won't be easy, of course, because fashion is nothing permanent but at least I will try. Going Your own way has always been a little bit harder...
Sukienka - Clockhouse; Kurtka - F&F; Torebka - L.Marconi; Buty - New Look;
Kleid - Clockhouse; Jacke - F&F; Tasche - L.Marconi; Schuhe - New Look;
Kleid - Clockhouse; Jacket - F&F; Bag - L.Marconi; Shoes - New Look;
cudowna stylizacja! świetny płaszczyk, super buty!
ReplyDeleteBardzo, bardzo dziękuję za miłe słowa :)
Deletebardzo ładna kurtka, jak zwykle wszystko dopasowane :) super!
ReplyDeleteDziękuję, bardzo mi miło :)
Deleteale ładne buty :) ślicznie wyglądasz :*
ReplyDeleteDziękuję, buty mają już trochę lat, musiały przeleżeć bym odkryła je na nowo ;)
DeleteMyślę że tak ma każdy :) na początku gdy zaczyna kształtować się nam styl kupujemy najróżniejsze rzeczy, ale z czasem i wzrostem świadomości co nam pasuje zaczynamy selektywnie podchodzić do mody :) dzisiejszy zestaw na 5 :D
ReplyDeleteSama nie wiem, co jest ciekawsze te początki, czy gdy już wiemy, co chcemy :) Dziękuję Gosiu.
Deleteśliczny kolorek :)
ReplyDeleteKtóry? :)
DeleteŚwietny płaszczyk, ekstra torebka ! Nie podoba mi się tylko ta spódniczka. ha :) W końcu coś mi się u Ciebie nie podoba :-p bo w sumie zawsze wyglądasz rewelacyjnie :-) :-) :-) gdzie jest zrobione to foto? Pytam bo mam rodzinę w Bonn, Koln i okolicach :) Może latem będę- marzy mi się.
ReplyDeleteTo nie spódnica tylko sukienka :) Wydaje mi się, że nie wygląda najgorzej w zestawieniu z tą kurtką. Nie miałam tamtego dnia ochoty na spodnie. A co Ty byś proponowała?
DeleteZdjęcie zrobiłam przy Post Tower, czyli głównej siedziby poczty. Naprawdę świetny, nowoczesny budynek. Daj znać jakbyś była :)
całość do mnie przemówiła :)
ReplyDeleteI co powiedziała? :)
DeleteŚliczny płaszczyk, fajna sukienka. Bardzo ładnie Ci czerwonym:)
ReplyDeleteDziękuję Soniu :)
DeleteBardzo fajny zestaw :)
ReplyDeleteJa w swojej szafie mam całe mnóstwo nieprzemyślanych zakupów, robionych pod wpływem chwili, bo coś mi się spodobało. Leżą i zajmują miejsce od kilku lat, szafa pęka w szwach, a ja nie mam się w co ubrać ;) na szczęście ten etap szaleństwa 'modowego' już minął i teraz dokładnie się zastanawiam czego mi trzeba :)
Dziękuję :)
DeleteMiałam trochę takich rzeczy i sprzedałam na Ebayu :) Ja może nie myślę co jest mi potrzebne, w każdym razie nie na jakąś większą skalę, ale w sklepie już automatycznie patrzę na rzeczy ponadczasowe.
Przeczytałam oba posty i tak doszłam do wniosku, że chyba modnym jest być łatwiej. Modnym w sensie kupowanie tego co jest na czasie, niekoniecznie dobrze to dobierając. Kiedyś myślałam, że potrafię sie oprzeć kupowaniu niepotrzebnych rzeczy tylko dlatego, że są modne ale chyba odkąd mam swobodniejszy budżet na zakupy nie zawsze kupuję to co jest dla mnie dobre. Myślę jednak, że udaje mi się to utrzymac w ryzach bo to co mnie najbardziej drażni (w blogach) to gdy dziewczyna twierdzi, że ma własny styl i nie podąża za modą a pod spodem daje zdjęcie w spodniach w paski bo takie są teraz modne choć nosi L i zwykłe dżinsy wygladałyby o niebo lepiej :) To dla mnie właśnie jest esencja ślepego podążania za modą.
ReplyDeleteA co do twojego outfitu to bardzo podoba mi się płaszczyk. Ogólnie ostatnio uwielbiam czerwień :) Choć ta spódnica według mnie trochę psuje całość.
Po pierwsze wydaje mi się, że warto zastanowić się na początku dlaczego tyle się kupuje i dlaczego często są to słabo przemyślane zakupy. Bo w innych dziedzinach niż ubrania raczej zastanawiamy się po co idziemy do sklepu i czy jest nam to potrzebne. Raczej nie kupujesz piątego kilograma bananów albo łóżka piętrowego tylko dlatego, że ładne ;) Myślę, że w przypadku ubrań warto starać się podchodzić do zakupów rozsądnie. Z drugiej strony każdy lubi coś innego. Ja lubię mieć niewiele ubrań ale tak by każde do siebie pasowało. I nie bardzo lubię mieć to, co ma połowa ulicy na sobie.
DeleteJeśli chodzi o Twój przykład - to może ta osoba odkryła te spodnie i uważa je za strasznie wygodne i ładne. Jeśli moda na nie minie i nadal będzie je nosić, bez względu na rozmiar, to jak najbardziej można nazwać to jej stylem. Ja też znajduję sporo ubrań, które teraz są modne i mi się podobają i nie koniecznie ślepo podążam za modą :)
Cieszę się, że podoba Ci się mój płaszcz, a spódnica jest sukienką. I doprawdy nie wiem dlaczego tu nie pasuje :)
Mnie właściwie powstrzymuje to że do mojego rozmiaru nie wszystkie modowe "hity" pasują. Nie potrafię stwierdzić czy gdybym nosiła XS to nie chodziłabym w neonach, paskach itp. Mam nadzieję, że nie :)
DeleteZ tym kupowaniem to masz rację. Tylko w kategoriach takich jak ciuchy czy biżuteria kupujemy za dużo. Jedzenia tyle byśmy nie kupiły :D Sama nie wiem jak to jest.
A co do tej sukienki to jakoś tak do kroju płaszcza mi ta falbanka nie pasuje. Może gdyby wiecej jej wystawało
Świetne buty i torebka, płaszczyk ma cudowny kolor i świetnie przełamuje czerń pozostałych rzeczy.
ReplyDeleteWyglądasz bardzo ładnie i dziewczęco.
Bardzo dziękuję, zrobiło mi się bardzo miło :)
Deletebardzo ładny płaszczyk :))
ReplyDeleteMój płaszczyk bardzo dziękuje :)
DeleteNo właśnie myślę, że mam podobnie, dotychczas myślałam, że bardzo lubię kolory fioletowy, różowy i zielony, a okazuje się, że najczęściej chodzę w niebieskim i tenże kolor najbardziej do mnie pasuje, pod każdym względem mimo iż nigdy nie upierałam się, że niebieski jakoś uwielbiam i będę nosić ten kolor. Jednak wiele wskazuje iż już się z nim nie rozstanę, wiele osób bowiem widząc mnie mówi że jest to wręcz mój kolor, ja nie neguję, też bezmyślnie nie poprzestaje na tym, że ktoś mi tak mówi, lecz sama to zauważam na zdjęciach. A w swojej szafie mam kilka pięknych, jasno zielonych bluzek, które faktycznie jakby do mnie nie pasują jeśli porównać je z tymi w kolorze niebieskim.
ReplyDeleteStarczy, bo się rozpisałam, pomijając ten mój wywód, chcę powiedzieć że ślicznie wyglądasz, wiem że się powtarzam, ale jeśli źle się ubierzesz na pewno dam Ci znać bo nie zwykłam owijać w bawełnę :)
Ja też mam ubrania w różnych kolorach mimo, że jest tylko kilka takich, w których mi dobrze. Ale nie sądzę, że powinien to być powód do nienoszenia ich lub pozbycia się. Pewnie są osoby, które by Ci poradziły byś zostawiła tylko te rzeczy, w których Ci pięknie. Jakaś racja w tym jest, ale pewnie byłoby Ci żal tych ubrań. Póki jakoś specjalnie nie szpecą to i te mniej atrakcyjne na nas kolory można chyba spokojnie nosić? :)
DeleteDziękuję i czekam na ten moment ;)
I bardzo lubię Twoje długie komentarze :)
Jak już mówiłam wcześniej: pięknie ci w czerwonym :) :*
ReplyDeletepotwierdzam ładnie Ci w czerwonym;-)
DeleteBardzo dziękuję i bardzo się cieszę z tego powodu, bo ten kolor bardzo lubię :) I doprawdy nie wiem, co bym zrobiła, gdyby mi nie pasował ;)
DeleteTo nie tylko z torebkami ale z każdą inną rzeczą jest podobnie, kupimy i...nie lubimy...ja mam swoje ulubione, modne czy nie, mnie to za bardzo nie obchodzi, ma pasować do mnie. Płaszczyk ma śliczny kolor, ja lubie czerwień a z czernią to juz bardzo...pozdrawiam...
ReplyDeleteZ ubraniami uważam już od jakiegoś czasu, więc nie mam tego problemu. Zauważyłam go troszkę przy dodatkach. Chyba lepiej mieć niemodne i ulubione niż modne i znienawidzone :)
DeleteDziękuję. Choć spotkałam się z opinią, że czerń z czerwienią to paskudny zestaw. Ale nie pytaj mnie dlaczego, bo nie wiem :)
Ja już od dawna kupuję to co mi się podoba a nie to co akurat jest modne:)))ale ja już wiekowa:)))))ślicznie wyglądasz w tym płaszczyku:)))Pozdrawiam
ReplyDeleteA może kupowanie wszystkiego jak leci jest domeną nastolatek? Kto wie? :)
DeleteDziękuję Reniu :)
Tolle Jacke! Ist die Aktuell? :-)
ReplyDeleteLg Chris
Danke :) Ich habe die im Januar gekauft :)
Deleteale masz śliczne buciki! ;)
ReplyDeletegrunt, to być sobą...nawet kosztem nie bycia trendy;)
ReplyDeleteAsiuniu wyglądasz po prostu UROCZO! bardzo dziewczęco i wdzięcznie! płaszczyk ma baaardzo energetyczny kolor! bardzo, ale to bardzo podoba mi się ten zestaw!!!
Zgadzam się, choć pewnie sama przyznasz, że to nie zawsze jest proste...
DeleteDziękuję Tara, za te miłe słowa :)
Doskonale!
ReplyDeletePozdrawiam ciepło:)
Dziękuję! Również pozdrawiam ciepło :)
DeleteŚlicznie wyglądasz. Bardzo mi się podobają rajstopy :)
ReplyDeleteBardzo mi miło :)
DeleteSuper wyglądasz, miło w końcu zobaczyć kogoś w kolorze :)
ReplyDeletehttp://designdetector.blogspot.com/
Dziękuję :) Myślałam, że ostatnio kolorów (też w modzie) jest pełno :)
DeleteBardzo podoba mi się ten zestaw i w 100% się z Tobą zgadzam, jest mnóstwo modnych rzeczy, których bym na siebie nie nałożyła. Ze względu na wiek, wygodę, a może i też, że "teraz wszyscy to będą nosić";)
ReplyDelete